Supermarket Bohaterów Radzieckich
Sep16
Tekst ten ukazał się pierwotnie pod tytułem "Jak jsme tĂĄhli za Stasiukem (pokus o kroniku)", czyli "Jak wędrowaliśmy do Stasiuka (próba kroniki)", jako posłowie do czeskiego przekładu książki Andrzeja Stasiuka "Jak zostałem pisarzem" (przeł. VĂĄclav Burian, Praha 2004). Został także opublikowany samodzielnie pt. "Supermarket sovÄtskĂ˝ch hrdinĹŻ", czyli "Supermarket bohaterów radzieckich".
Jednak, wbrew pierwotnemu tytułowi, "Supermarket..." to nie tylko książka o wyprawie czeskiego prozaika JĂĄchyma Topola do polskiego prozaika Andrzeja Stasiuka. Pod przykrywką dowcipnej, (auto)ironicznej kroniki podróży snuje Topol fascynującą opowieść o tragicznych losach kawałka ziemi przechodzącego od wieków z rąk do rąk i o poplątanych losach jego mieszkańców.
"Czescy Argonauci poszukują złotego runa skrytego gdzieś w okolicach Dukli, a po kilkunastu minutach spędzonych z tą książką okazuje się, że wcale nie siedzimy już w ciepłym pokoju, że wcale nie jesteśmy pogrążeni w lekturze, lecz broczymy po kolana w błocie, dookoła blada mgła, nic nie jest pewne, a zapisane myśli wnikają w nas tak głęboko, że zaczyna nam się wydawać, że wcale nie czytamy, a właśnie myślimy. Galicja przefiltrowana przez frazę Topola przypomina intensywną halucynację lub sen tak mocny, że kiedy się z niego budzimy, czujemy się tak, jakbyśmy zasypiali . Zapis wędrówki po Beskidzie Niskim? Nie ma szans. Chodzi o coś więcej. Gdybym się tam nie wychował, pomyślałbym, że Topol wszystko zmyślił" - Mirosław Nahacz
Więcej informacji: Supermarket Bohaterów Radzieckich